Wierni przyjaciele, dobre książki i uśpione sumienie - oto ideał życia Mark Twain
sobota, 23 sierpnia 2008
slonce, plaza, lenistwo
Pozdrawiam z cudnego wakacyjnego odpoczynku podczas ktorego nie robie nic poza czytaniem I zwiedzaniem. Po Alpach I plazowaniu nadeszla pora na wybrzeze Wloskie I Wenecje, o ktorej czytam 'Serenissime' Eriki Jong. Zyc nie umierac. to by bylo na tyle, wracam do tiramisu:)
poniedziałek, 11 sierpnia 2008
Szybka ulga

 

Poszłam za radą Zosik i postanowiłam chwilowo przerzucić się na przeczytanie czegoś bardziej wciągającego. Sięgnełam po "Drogę" Cormaca McCarthiego i przepadłam bez reszty. Nie zdążyłam nawet przenieść tytułu książki do innej zakładki. Nie będę dużo na ten temat pisać bo blogi pełne są recenzji tej wzruszającej książki, no ale nie powstrzymam się od komentarza.

Byłam tak mocno rozemocjonowana, że czytałam na półoddechu, resztę zabierał ściśnięty z nerwów/wzruszenia/przerażenia żołądek. Oglądałam wiadomości i na widok żołnierzy gruzińskich zaczęłam płakać jak bóbr. Nie stałoby się tak gdyby nie "Droga" która tak potrząsa człowiekem żeby pokazać, że w każdych, ale to w każdych okolicznościach trzeba zachować człowieczeństwo, pomagać innym i starać się zachować Boga w sobie. Do tej pory jestem pod wrażeniem i chociaż książka jest smutna to daje nam jakiś promyk nadziei. Bo przecież coś co weszło już do głowy pozostanie w niej na zawsze.

 I mogę teraz wracać do Manna.

wtorek, 05 sierpnia 2008
Jak nie urok to....
Tak się akurat złożyło, że ostatnie dni są strasznie zajmujące, zajęte i wypełnione po brzegi. Mały szpital w wersji domowej staje się z dnia na dzień coraz bardziej męczący, a przecież narzekać nie wolno. Ach! Lada moment zapomnę w którym miejscu "Czarodziejskiej góry" skończyłam bo jak tylko próbuje coś przeczytać wieczorem to zasypiam w połowie strony i nijak do przodu się nie posuwam. A jest to książka wyjątkowo niemożliwa do szybkiego przeczytania przez przemęczonego osobnika. Ma w sobie dużo filozoficznych dłużyzn, które po prosu działają na mnie jak najlepsza kołysanka. Książki do miejskiego czytania czekają na półce a ja z przerażeniem obserwuję jak przybywa recenzji na wyzwaniowym blogu, niektórzy mają już przeczytaną więcej niż jedną! I tym serdecznie gratuluję i przyznaję się, że jeśli uda mi się pochłonąć te 4 zaplanowane książki to będę w siodmym niebie!
15:22, ksiazkowo , wyzwania
Link Komentarze (7) »
Zakładki:
Aktualnie czytam
Czasopisma
I tu zaglądam
Inni o książkach
Kontakt
Przeczytać!
Przeczytane w 2008
Przeczytane w 2009
Przeczytane w 2010
Wyzwania