Wierni przyjaciele, dobre książki i uśpione sumienie - oto ideał życia Mark Twain
wtorek, 24 czerwca 2008
Miłe złego początki

"Na każdym zebraniu jest ktoś kto musi zacząć. Dziękuję"

Skoro książki to historia tej wielkiej przygody. Zaczęło się bardzo wcześnie, bo już w przedszkolu wygrywałam konkursy na prędkość czytania. Później było już tylko gorzej. Wspomnienia z mego dzieciństwa krążą wokół książek i czytania. Czytałam wszędzie, nocą pod kołdrą kiedy mama zakazywała mi czytać do późna, w samochodzie podczas nocnej podróży licząc tylko na mijane latarnie, podczas lekcji w szkole. Nocne czytanie podkołdrowe utkwiło mi w pamięci bo pamiętam ten brak świeżego powietrza i rozgrzaną do czerwoności latarkę. Wszelkie czynności odrywające mnie od książki, a mało było takich, jawiły mi się jako nędzne i nic nie warte przeszkody. Dlatego systematycznie przypalałam wodę w czajniku, paliłam mięso, ziemniaki i wszystko co tylko zepsuć się dało. No i to przez książki byłam dzikusem marzącym aby poczytać. Na studiach odkryłam ludzi, i literaturę angielską.

Odkąd pamiętam prowadziłam zeszyty w których zapisywałam skrupulatnie każdą przeczytaną książkę, obok widniały symbole: czy książka z biblioteki czy własna, czy skończona czy nie i z jakiego kraju pochodzi autor. Wtedy to biegałam do kiosku po "Filipinkę", żeby sprawdzić co należy przeczytać, tworzyłam listy kolejkowe, zapisywałam tytuły. Dzięki temu okazało się przeczytałam kilka wartościowych książek "Krystyna, córka Lavransa", "Doktor Żywago" czy "Kronika wypadków miłosnych". Do większości byłam za młoda, należy im się w pełni świadome czytanie.

I teraz okazało się, że te wszystkie wariactwa, zapiski i notatki ciągle żyją. Odkryłam kilka blogów takich wariatek jak ja kiedyś, mających obsesję na punkcie czytania. Takich którym ślinka cieknie na widok stosu książek do przeczytania przy łóżku. Więć się przyłączam.

Zakładki:
Aktualnie czytam
Czasopisma
I tu zaglądam
Inni o książkach
Kontakt
Przeczytać!
Przeczytane w 2008
Przeczytane w 2009
Przeczytane w 2010
Wyzwania