Wierni przyjaciele, dobre książki i uśpione sumienie - oto ideał życia Mark Twain
Blog > Komentarze do wpisu
Czas postu, czas uczty

Był czas postu w mym czytelnictwie i nieuchronnie nadszedł czas uczty - pożeram jedną książkę dziennie, strzelam przeczytanymi książkami jak z karabinu maszynowego. I chociaż niby na czytanie czasu nie przeznaczam za dużo to stosik książek oczekujących maleje, maleje.

Gorzej idzie mi pisanie recenzji, bo "Auto da fe" wpędza w obłęd i na razie odłożyłam na później, przeczytałam też "Niziny" Herty Muller, "Przepiórki w płatkach róży", "Dom z papieru" i "Na plaży Chesil". Całkiem możliwe, że kiedy w końcu zasiądę do recenzowania to treść przeczytanych książek zleje mi się w jedno i opiszę historię małżeństwa budującego dom z książek nad morzem, małżeństwa, które nie porozumiewa się słowami a uczucia wyraża za pomocą ugotowanych potraw. To może ja już pójdę czytać.

A oto stosik, który powoli znika:

Od góry:

"Auto da fe" Eliasa Canettiego

"Dom z papieru" Carlosa Marii Domingueza skończony dziś w nocy, (spać nie mogę to czytam)

poezja księdza Twardowskiego - podtrzymywała mnie na duchu w chwilach największej grozy ostatnich miesięcy

Virginia Woolf "Własny pokój. Trzy gwinee."

"Najdłuższa podróż do domu" Johna Grogana

Skończone już "Przepiórki w płatkach róży"

Michael Ondaatje "Divisadero" - ciekawi mnie nie lada

"Mała doboszka" Johna Le Carre kryminał również przeczytany

"Przygody wojaka Szwejka" - chwilę poleżały na stosiku po czym w przypływie nagłej potrzeby prezentu powędrowały w dobre ręce, więc liczę na bibliotekę

"Dziennik" Virginii Woolf, powolutku, dla smaczku

"Rytuał ostatniej nocy" Wiktorii Płatowej, nawet nieźle się czytało, nie mam poczucia zmarnowanego czasu jak to zwykle przy kryminałach, więc chyba można polecić

"Złodziej wody" Ben Pastor, oddałam bez wyrzutów sumienia.

Jak widać nie ma wśród książek ani jednej bibliotecznej zdobyczy i bardzo skutecznie czyszczę swe półki z jeszcze nie przeczytanych książek, które czekały na lepsze czasy. Oto nadeszły.

 

 

wtorek, 17 listopada 2009, ksiazkowo

Polecane wpisy

  • Pokoje pisarzy

    Uwielbiałam tam zaglądać, czułam się jakbym zerkała przez dziurkę od klucza. Mówię o zdjęciach pokoi pisarzy, które można bylo podglądać do tej pory tutaj a z

  • Kiepskie fotografie i dobre książki

        To znaleziona w "Podróżach" fotografia pozostałości po stoczniowej bibliotece w Gdańsku. Podobno fotograf odratował wszystkie dzieła Len

  • Wesołych świąt!!!

       

Komentarze
abiela
2009/11/17 13:23:38
Piękny stos! Czekam niecierpliwie na recenzje!
-
claudete
2009/11/17 14:28:26
Poważny stos. Zainspirowana chyba też zaraz zabiorę się za obfotografowanie moich najbliższych lektur. I również czekam na recenzje :)

Pozdrawiam.
-
lilithin
2009/11/17 15:41:52
Pokaźny stos! "Dom z papieru" bardzo mi się podobał, lektura w sam raz na jesienne popołudnie. Dzienniki Woolf to niezmiennie obiekt mojej zazdrości, mimo, że sama nie do końca wiem, czy bym kiedykolwiek je przeczytała. Miłego czytania!
-
net.a.a
2009/11/21 19:50:50
Taki stosik to zdecydowanie czas uczty!! Samych miłych chwil przy lekturze życzę! :)
-
judytta
2009/11/23 15:47:38
Stosik imponujący :)))
"Dom z papieru czytałam" bardzo się podobał
-
Gość: Aquedita, 217.98.13.*
2009/12/13 16:36:47
Witaj! :)

Dla mnie również grudzień okazał się miesiącem bardzo owocnym po względem czytelniczym.
Będę niecierpliwie czekała na recenzje lub choćby krótkie impresje z książek Virginii Woolf. A "Dom z papieru" na pewno każdemu bibliofilowi się spodoba, ja zachowałam jak najbardziej pozytywne wrażenia z lektury.

Pozdrawiam!
-
chihiro2
2010/01/19 14:14:58
Cudowny stosik, teraz tylko trzeba to wszystko przeczytac :)