Wierni przyjaciele, dobre książki i uśpione sumienie - oto ideał życia Mark Twain
Blog > Komentarze do wpisu
"Pchli pałac"

Pałac Cukiereczek to kamienica wybudowana przez rosyjskiego emigranta - generała dla żony, która straciła kontakt z rzeczywistością. Dopiero wspomnienie Stambułu, barwami przypominającego cukierki, przywróciło ją do życia. Nazwany przez żonę Pałac Cukiereczek to miejsce nie byle jakie, wzniesiony na terenie dwóch cmentarzy ormiańskiego i muzułmańskiego jest domem dla wielu dziwadeł i oryginałów. Ta plejada bohaterów o odmiennych charakterach ma wspólny problem, robaki powoli opanowujące kamienicę. Skąd się one biorą i dlaczego upodobały sobie właśnie mieszkania na Żurnalowej? Czy to przez sterty śmieci wyrzucane na podwórze przez mieszkańców okolicy? 

Rozdziały opisują kolejno wszystkich pomyleńców, osobliwe postaci żyjące w Cukiereczku, dalekim od dawnej świetności. Mamy wśród nich studenta obsesyjnie myślącego o śmierci wraz z psem głodomorem, dwóch fryzjerów braci bliźniaków, maniaczkę czystości, kobietę entomologa, która dla mężczyzny porzuciła pracę i karierę zawodową, rozwiedzionego wykładowcę uczelnianego czy babcię szanowaną przez wszystkich mieszkańców kamienicy. Ich losy są dziwne i pokrętne, zachowania, by powiedzieć delikatnie, oryginalne. „Pchli pałac” to obraz obsesji, lęków i obaw targających ludźmi. Nie ma tam jednak zbytniego nadęcia ani ponuractwa. 

Pałac Cukiereczek to obraz Stambułu, połączenia tradycji z nowoczesnością, szyku i smrodu. To miejsce gdzie student zanurza się w narkotykowych wizjach podczas gdy na innym piętrze kobieta spędza cały dzień przygotowując tradycyjny turecki obiad dla swego pracującego męża; chociaż jej wykształcenie sugerowałoby zupełnie inne zajęcie. Tak sobie wyobrażam Stambuł, nie byłam niestety chociaż od dłuższego czasu o takiej podróży marzę. To pewnie takie miejsce, gdzie obok salonu fryzjerskiego wypuszczającego „w świat” kobiety o pięknych paznokciach i wspaniałych włosach znajduje się uliczka zagracona przez odpadki i śmieci. Jeżeli taki obraz chciała pokazać autorka zadanie wykonała. 

Co mnie wkurzało najbardziej to te stwierdzenia, że Elif Safak to druga po Pamuku autorka turecka, pal sześć czy tak jest czy nie, ale żeby używać takiej samej czcionki jak w „Nazywam się czerwień”? Czy wydawnictwa muszą brać wszystko na poważnie? Nie wiem tylko dlaczego nie przetłumaczono jej wcześniejszych książek, nie rozumiem tej zasady wybierania tego, co warto nam przetłumaczyć a czego nie.”Pchli pałac” chciano chyba szybko wydać, bo w tekście znalazłam dwie literówki, czego nie spodziewałabym się po Wydawnictwie Literackim. No, ale zawsze to tylko dwie. Co do Safak, nie brakuje jej doskonałego zmysłu obserwacji, potrafi uchwycić szczegóły i detale, to wszystko okraszone jest sporą dawką ironii i poczuciem humoru. Czyta się znakomicie. A oto maleńka próbka:

„Pijany nie powinien siadać za kierownica. Każdy się z tym zgodzi. Ale nie ma żadnej regulacji prawnej dotyczącej korzystania przez pijanych z telefonu, choć to może mieć jeszcze bardziej niebezpieczne dla życia skutki. Pijany, prowadząc samochód, uderza na chybił trafił w jakieś przeszkody: a to w jakieś nieszczęsne drzewo, które nagle stanie mu na drodze, a to w jadące przed nim auto… Takie wypadki nie są zamierzone i nie służą żadnemu celowi. Ale ci co po pijanemu korzystają z telefonu, doprowadzają do zderzenia wyłącznie z kimś kogo kochają.”

Safak Elif, Pchli pałac, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2009 

 

niedziela, 26 kwietnia 2009, ksiazkowo

Polecane wpisy

  • "Półbrat" na początek roku

    Nowy rok zaczęłam od powieści cięższego kalibru, mianowicie osławionego już przez Chihiro „Półbrata” autorstwa Larsa Saabye Christensena. Czy było

  • Żadne podsumowanie, takie tam

    Nie zajmę się podsumowywaniem roku ponieważ pod względem czytelniczym wypadł on blado, nie sięgnęłam żadnych szczytów ani nie pobiłam żadnego rekordu. Ale to ni

  • "Niziny" Herta Muller

    Wzięłam do ręki książkę „Niziny” Herty Muller i zaintrygowała mnie od pierwszego spojrzenia. Ale nie dzięki okładce a zdjęciu autorki znajdującym si

Komentarze
Gość: Jarek, *.chello.pl
2009/04/26 18:54:55
Dzięki! Szukałem rzetelnej i szczerej recenzji tego tytułu. Teraz wiem, że na pewno z chęcią przeczytam. Pozdrawiam
-
Gość: mary, *.rev.inds.pl
2009/04/26 20:23:04
dzięki za recenzję. Chętnie poszukam tej książki, bo tak kusiła od jakiegos czasu ale nie byłam pewna..
-
naturegirl
2009/04/27 01:47:38
U mnie ta książka leży od 3 dni w stosiku do czytania. Nie wiem tylko, kiedy się zabiorę, bo to jednak cegiełka. Cegiełki uwielbiam, tylko czasu ostatnio mało. Ale zabiorę się na pewno po tylu pochlebnych recenzjach.
-
2009/04/27 09:49:41
zgadzam się, co do niedbałości. właśnie przeczytałam Dom Ciszy Pamuka (ta sama tłumaczka i to samo wydawnictwo) i zauważyłam dziwne zaniedbanie. niektóre nazwy własne (imiona, nazwy miejscowości) raz są pisane przez y (oryginalna pisownia turecka) a raz przez j (spolszczenie)
swoją drogą uważam, że "Pchli pałac" jest najlepszy z książek Safak (chociaż nie przeczytałam jeszcze Bastards od Istanbul), więc dobrze, że tą książkę wydali w Polsce
-
lilithin
2009/04/27 10:57:04
A ja wcześniej nic nie słyszałam o tej książce. Dziękuję za polecenie, dodałam na listę :)
-
net.a.a
2009/04/27 12:37:26
A ja jestem właśnie w trakcie czytania ... i świetnie się to pochłania, kartki z "cegiełki" ubywają błyskawicznie :) Nie czytałam do tej pory nic Pamuka, więc niestety nie będę mieć porównania :/ Ale na końcu "Pchlego pałacu" znalazłam info, że jesienią ma wyjść w Polsce kolejna powieść Safak "Bękart ze Stambułu" ... ciekawe jak tym razem wypadnie? ;):)