Wierni przyjaciele, dobre książki i uśpione sumienie - oto ideał życia Mark Twain
Blog > Komentarze do wpisu
A w bibliotece...

 

Przez dość długi czas moja biblioteka była nieczynna z powodu remontu. Dzięki temu miałam czas, żeby przeczytać to co pożyczone od znajomych i rodziny chociaż wyzwanie trochę na tym ucierpiało. Remont miał trwać miesiąc a ja z każdym dniem traciłam cierpliwość - bo trwał trzy. Już prawie straciłam nadzieję, że biblioteka zostanie kiedykolwiek otwarta aż tu okazało się, że można rezerwować książki. Przysięgam, byłam pewna, że jako pierwsza wpadnę w końcu do środka odebrać wszystko co zarezerwowane, ale w bibliotece były kolejki jak po mięso. Dawno nie byłam tak podekscytowana, ludzie wchodzili i wychodzili widząc jak długo trzeba by było stać a ja tkwiłam w kolejce świadoma, że czeka tam na mnie kilka wcześniej zarezerwowanych perełek. Byłam jedną ze starszych maniaków wypożyczania, głównie przeważali licealiści i studenci. Przyszedł jeden sędziwy pan o lasce, z berecikiem na głowie i wypożyczył dwie książki, po czym włożył je pieczołowicie do siateczki z dużymi uszami. Strasznie mnie rozczulił. Wpadła też szalona chuda staruszka z plecakiem pełnym książek, wypakowywała je chyba z 10 minut (kto jej tyle pożyczył?) i zabrała tyle samo z powrotem. Przy okazji zrobiła trochę szumu, zjadła kilka cukierków i wepchnęła się do kolejki. Była tak sympatyczna, że nikt jej nic nie powiedział. Reszta, w tym ja, czekała godnie na swą kolej i kiedy podchodziłam do pana serce biło mi jak szalone. Jakbym właśnie była na pierwszej randce z kimś, kto bardzo ale to bardzo mi się podobał. Wyszłam szczęśliwa i rozbawiona, bo okazało się że „Biały tygrys” zamówiony przeze mnie nie jest tym czego chciałam. Przez przypadek wypożyczyłam węgierską powiastkę filozoficzną wydaną w latach 70-tych. Oto co jeszcze przyniosłam z biblioteki:
1. „Czarny ogród” Małgorzaty Szejnert, zobaczymy czy matyldabo ma rację:)
2. „Piąte dziecko” Doris Lessing
3. „Mnich” M. G. Lewisa na co cieszę się ogromnie zachęcona przez zosik, no i fragment przeczytany w windzie urzekł mnie stylem i pięknym językiem
4. „Tysiąc drzewek pomarańczowych” Kathryn Harrison
5. „Biały tygrys” Ervina Lazara – oby tylko to niedopatrzenie okazało się pożyteczne i przyjemne w czytaniu.

wtorek, 11 listopada 2008, ksiazkowo

Polecane wpisy

  • Zmiany, zmiany, zmiany

    Wielkie zmiany w moim życiu nadeszły ostatnio. Zmieniłam stan cywilny, jestem w ciąży a kupno mieszkania jest na dobrej drodze (odpukać). Wszystko dzieje się ta

  • Książki jak trufle

    Czytam "Pożegnanie z Afryką", podczas kąpieli głównie, i brakuje mi gorącego powietrza i słońca jakie towarzyszyło mi podczas weekendu. Byliśmy na krótkim wypad

  • Pytania i odpowiedzi

    Do wynurzeń zaprosiła mnie kot_kreskowy z Cichego kąciku za co serdecznie dziękuję. A już miałam rwać włosy z głowy, że jak zwykle omijana jestem:) Tak serio t

Komentarze
matylda_ab
2008/11/11 19:58:13
"Mnich" i "Piąte dziecko" - to mądry i jak najbardziej dobry wybór ;)) Te książki cenię sobie bardzo. A o "Czarnym ogrodzie" to ja więcej ponarzekałam, niźli go czytałam. Może jednak komuś ten typ literatury przypadnie do gustu.
-
inblanco
2008/11/11 20:33:25
Jak ja dobrze znam ten stan podniecenia ;))) Od czasu, gdy moja ulubiona biblioteka udostępnia swoje katalogi przez internet włącznie z możliwością rezerwacji, zachodzę na ich stronę codziennie. Sprawdzam tytuły (głównie te, które znajduje na blogach - to kolejne szaleństwo, któremu uległam) i pracowicie podrzucam im nowe książki do zakupów. I o dziwo, jest odzew na to. Kupują te powieści, które im się grzecznie sugeruje. Z jakimż ja biciem serca idę potem po zamówione tytuły...
No, lubię moją bibliotekę! (zwłaszcza, że nie zamykają podwoi w czasie wakacji - widział kto takie bezeceństwa ;)))
-
lilithin
2008/11/12 09:52:29
Świetnie zdobycze biblioteczne :) Praktycznie wszystkie pozycje chciałabym sama przeczytać. Miłej lektury :)
-
2008/11/13 23:09:05
Ach znam Twój ból. Właśnie zamknięto moją bibliotekę na czas remontu i tak jak u Ciebie ma to trwać miesiąc. Tylko żeby nie skończyło się to 3...:(
Na duchu podtrzymują mnie 2 inne biblioteki i dzięki temu jeszcze żyję;)
Co do wypożyczonych przez Ciebie książek czytałam "Piąte dziecko" które nie powiem, wywołało niezłą dyskusję z siostrą:) (bo oczywiście nie omieszkałam Jej podrzucić tej pozycji). A "Mnich" także mnie zaciekawił..
pozdrawiam:)
-
Gość: monie_pl, *.hsd1.wa.comcast.net
2008/11/15 20:41:48
Bardzo mnie ucieszył twój wpis o zainteresowaniu biblioteką wśród rodaków, bo moja opinia na enże temat nie była zbyt pozytywna!
To już ostatni komentarz na razie, bo po przeczytaniu całego blogu mogę go obserwować na bieżąco, a uważam że warto.
Pozdrawiam cieplutko ze słonecznego Seattle.
-
cedro84
2008/12/18 10:57:44
Ciekawe jak Ci Mnich przypadnie do gustu. Ja czytałem go już dosyć dawno temu.